48 komentarzy

    1. ~tati

      Pojeb się mówi :D Ja wiem że Ty z tych grzeczniejszych ale nazywajmy rzeczy po imieniu ;)
      Przynajmniej wiem gdzie jeszcze można złapać syfa…Fuj!

      1. ~Phoenix(L)k

        jam kulturalny człowiek i nie nazywam pojebów po imieniu;D

    2. ~chomikowa

      Znów widzę, że dobrze się bawicie ;)
      Tati, przedszkole jak?

      1. ~Phoenix(L)k

        Czy Ty widziałaś kiedykolwiek, abyśmy się źle bawili? Cóż to w ogóle za dziwne pojęcie – źle się bawić… Jeśli ktoś się źle bawi, to zmienia zabawę…;D

        No, chyba że dotyczy to złych zabaw…;p

        1. chomikowa

          W tych złych zabawach bawi się najlepiej ;)

    1. ~chomikowa

      Nie wiem co z tym światem… nie wiem.

  1. ~Piękny Maryjan

    Chomiczku… ja nie wiem, co Ty zrobiłaś w poprzednim wcieleniu, ale to musiało być coś bardzo złego, że teraz Cię los tak okrutnie doświadcza :-D.

    1. ~chomikowa

      Bardzo złym Chomiczkiem byłam… bardzo. Najwidoczniej :P

          1. ~mr

            może jak zwykle na pieniądze… i lepszą ,,oglądalność,, ?

            1. chomikowa

              Na pieniądze? Zapomnialam! Na pieniądze liczyłam! Dobrze, że mi przypomniałeś.

              1. ~mr

                dopóki tego aspektu siebie nie zaakceptujesz-zawsze będziesz odczuwać ich brak…mimo ich posiadania.

                  1. ~chomikowa

                    wiesz Tati…. Czasem lepiej nie zagłębiać się za mocno ;)

                    1. ~tati

                      Kurde Chomiś !zepsułaś mi zabawę :D Ale teraz każdy kto cierpi na brak kasy wie już dlaczego :D ;) Jak to dobrze,że jesteś taka zła! :D :D :D

                    2. chomikowa

                      Wiem, że zepsułam ;)
                      Pewnie, że wiem dlaczego cierpie na brak kasy-za dużo wydaję: P

                    3. ~Phoenix(L)k

                      Oj Chomiś Chomiś – wyciągnęłaś złe wnioski;)
                      Gdybyś nie miała kasy, to nie miałabyś czego wydawać – skoro masz co wydawać, to znaczy, że nie cierpisz na brak kasy… ;)

                    4. ~tati

                      Źle myślicie oboje – masz konto,masz tam 50 zł i masz myśleć że to 5 baniek :D I tak każdego dnia – mówisz sobie jestem bogaty/a ! No i dalej masz 5 dych ale co tam… Lepiej myśleć że masz 5 baniek :D ;) Ja pierdole… :D

                    5. ~chomikowa

                      Nadawalibyście się na studia filozoficzne :P

                    6. ~tati

                      Jacie! jak myślisz Chomiś,długo byśmy studiowali? :D

                    7. chomikowa

                      I to jest najodpowiedniejszy komentarz :D

                    8. ~Phoenix(L)k

                      ale byśmy zgłębili dokładnie każdą filozofię… Aż by nie było Nietzschego więcej…

                    9. ~tati

                      Hahahaha myślisz że te sto lat by nam starczyło?:D

                    10. ~Phoenix(L)k

                      sądzę, że przez te sto lat któreś z nas dokonałoby podsumowania sytuacji i zadało jedno, cholernie ważne pytanie…

                      - Co My tu w ogóle robimy??????

                    11. ~Phoenix(L)k

                      a nawet nie „przez te sto”, tylko „w ciągu tych stu lat” ;)

                      W końcu ponoć homo sapiens to całkiem rozsądny gatunek

                    12. ~tati

                      Ale ja już znam odpowiedź!!! :D To wszystko wina Chomikowej :D

                    13. ~tati

                      A wiesz o tym,że Chomikowa mogłaby być naszym wykładowcą ? :D

                    14. ~Phoenix(L)k

                      hmm… tylko jak Jej o tym powiedzieć…

                    15. chomikowa

                      Ja na takie filozofowanie chyba bym się jednak nie nadawała, Kochani :D

                    16. chomikowa

                      Coś zmęczona dzisiaj jestem…
                      Życiem :P

                    17. ~tati

                      Ojjjj Chomikowa!!! Psuja psuja :D Myślałam,że pójdziesz w tym kierunku że jesteś po pedagogice wczesnoszkolnej albo specjalnej :D ;)


  2. Oj Chomikowo kochano mojo, się porajdowało..

    Istotnie, przegapiłaś pierwszy sygnał. Ale nic to, mnie się też nieraz zdarzało, nie my jedne takie bystre. Po drugie – usiłowałaś faceta „ugasić” żartami i grzecznie sformułowanymi wymówkami. Niestety, w przypadku Adrianków tego świata to nie działa… To też sprawdzałam osobiście :))) Jak facet zaczyna gadać o nagości – spieprzamy kochanieńka, spieprzamy w podskokach! nie da się z tego wyjść grzecznie, trzeba dać po ryju. I chwała ci, że ostatecznie to zrobiłaś :) Jestem z Ciebie dumna :)

    Ja miałam kiedyś taką sytuację – poznałam fotografika, zdolny jak cholera, cudne foty robił. Za to brzydki, cuchnący papierochami i niezbyt grzeczny. Ale ja szukałam kumpla do plenerów, a nie amanta, więc akurat niespecjalnie mi to przeszkadzało. Pojechaliśmy razem na jeden plener – było świetnie. Wyszły cudne foty, gościu zachowywał się jak sam święty Franciszek. Nawet za rękę mnie nie usiłował potrzymać. Za drugim razem, kiedy umawialiśmy się, strzelił, że jedziemy na randkę. Nawet na to nie zwróciłam uwagi, sądząc, że to takie żarty. Niestety okazało się, że faktycznie była to randka, choć dość specyficzna: najpierw wywiózł mnie gdzieś w krzaczory, potem trochę porobiliśmy fotki, a na koniec zaczął się przystawiać. Summa summarum byłam już gotowa wracać 30 km na piechotę do domu… :P :)))))))

    A z tym światem jest to, co zawsze było – najmniej kompleksów i zahamowań w relacjach z innymi mają ludzie o wysokiej samoocenie nie popartej obiektywnymi faktami :)

    1. ~chomikowa

      Madamme, jak Ty coś opiszesz, to od razu człowiekowi się lepiej robi, że nie sam taka pierdoła na tym świecie ;)
      Wiesz co? To jest jakiś fenomen- im facet brzydszy, bardziej pierdołowaty, tym jego ego wyższe. Nie wiem czym to jest uwarunkowane… Z kobietami tak nie jest- nawet te śliczne mają tysiąc kompleksów i spędzają godziny przed lustrami, żeby być jeszcze piękniejsze.
      A gdzie jakieś pytanie „czy może byśmy poszli na randkę?” A nie stawia Cię facet pod ścianą, bo właśnie Ci ZAKOMUNIKOWAŁ, że idziecie na randkę. A może był przekonany, że odmówiłabyś? To porwał Cię najzwyczajniej, żebyś nie miała szans ucieczki.
      Podirytowałam się.


      1. Jeżeli chodzi o pierdołowatość w kontaktach damsko – męskich moje doświadczenia są baaardzo obszerne :))) I pewnie mi tak zostanie do końca życia ;)

        Natomiast jest jedna rzecz, która w opisanej sytuacji mnie pocieszała – facet nastawił się na randkę, ja na plener. Tak więc zamiast perfum – był spray na komary, zamiast eleganckiej sukienki – koszulka za dychę z pepco i pumpy, szalenie wygodne, ale podwyższające rozmiar mojego tyłka do wielkości kanapy dla trzech osób :)))) Do tego zero makijażu i trampki :P I tyle na temat :))))

        1. ~chomikowa

          Bo jemu pewnie nawet nie o randkę w dosłownym tego słowa znaczeniu chodziło…. Może chciał po prostu zaliczyć ;) Albo się MOCNO ZAKOCHAŁ ;)


          1. BARDZO MOCNO. No nie do opanowania uczucie :)))) Jak to miło jest poczuć się przemożnie pyjenkną i atrakcyjną niemożebnie :))))))

            Tylko , kurdęż, ja durna nie dorosłam noooo… :)))))))))))

            1. chomikowa

              Hahahaha.
              Madamme, nic tylko w powyciąganych gaciach łazić po ulicy ;)

Komentowanie jest wyłączone