20 komentarzy

  1. ~tati

    A pamietasz jak Ci pisałam – nie daj się Angolom ? ;) Noooo :D
    A rodacy na Wyspach?No po dzisiejszym się okaże czy zostanie ich tam milion…

    1. chomikowa

      Hahaha, pamiętam.
      Ciekawa też jestem wyników referendum…

  2. ~Piękny Maryjan

    A już podejrzewałem, że wpis jest w związku z Brexitem :D.

    Swego czasu wyjeżdżałem do Anglii (do pracy, rzecz jasna) i jakieś obserwacje poczyniłem. Co prawda, nie w dużych miastach, a bardziej na prowincji, ale odczucia miałem pozytywne :). Może po prostu przez te 10-12 lat zmieniło się wiele na gorsze…

    I zastanawia mnie jeszcze wątek narzekania naszych turystów na jakość alkoholu :D. Że wódka może być dla niektórych za słaba, to rozumiem ;). A może na ouzo narzekają? Co mogłoby być nawet do wytłumaczenia w przypadku smakoszy wódek pokroju „Parkowej” ;).

    Ale kanibalizmu to po Tobie bym się nie spodziewał… Angielkę? Na śniadanie? To chyba jakieś nowe metody regulowania populacji :P.

    Pozdrawiam z upalnej Warmii (i Mazur :D).

    1. chomikowa

      Zbierałam się do tego wpisu już 2 tygodnie nie wiedząc wcześniej nawet o tym całym Brexicie ;)
      Wiesz na jakie alkohole narzeka Polak? Na podróbki. No niestety,ale przy AL Inclusive za 3000 zł od osoby nie ma szans na prawdziwą whiskey czy burbona. W Sopocie za Al Inclusive z oryginalnymi alkoholami placi się co namniej 7000 zł od osoby.
      Upalna Warmia… Pięknie… :)


  3. Z tym uśmiechem to tak….hmmm.. no wiesz… głupi też się śmieje a ludzi morduje i nie wiadomo kiedy wariat żartuje. Więc nie ufaj uśmiechniętym Anglikom, tym bardziej że urodą nie grzeszą

    1. chomikowa

      Też prawda :) ale przynajmniej ci z mojej pracy uśmiechaja się przyjaźnie ;) może i głupio ale przyjaźnie ;)


  4. No proszęż ja Ciebie, nie jedz tych angoli, bo Ci na wątrobie siądą :))))))
    A serio – serio to też sądzę, że wcale jako nacja nie jesteśmy najupierdliwsi na wakacjach.
    Do Anglików dołączyłabym Niemców – też głośne imprezy i zero kultury osobistej. Kiedyś na wakacjach w Caorle (okolice Wenecji) mieliśmy za sąsiadów niemiecką rodzinę. Mijaliśmy się co najmniej 2-3 razy dziennie, sami nigdy się nie przywitali, na nasze „Hello” też rzadko udało im się coś odburknąć. Pierwszy i ostatni raz byli uprzejmi, kiedy zepsuł im się otwieracz do konserw i chcieli od nas pożyczyć. Za to bajerocki folk leciał u nich non stop i to bynajmniej nie cicho :P :)))))

    1. chomikowa

      Ale wiesz,że coś w tym jest? Niemcy często jacyś naburmuszeni chodzą… To już Polacy są częściej zadowoleni i uśmiechnięci…

  5. ~Martyna

    A Wielka Brytania postanowiła się usamodzielnić i dziś Brexit to fakt :)
    A wiesz troszke mieszkałam w Wielkiej Brytanii i ten wpis w sumie mnie nie zdziwił nawet troszkę. U siebie też się tak zachowują jak na wakacjach…

    1. chomikowa

      To taki radosny naród widzę w takim razie ;)
      Trochę mnie ten Brexit martwi… zobaczymy.


  6. Ludzie na wakacjach różnie się zachowują. Niektórzy dorośli postępują jak nastolatki spuszczone ze smyczy. Więc, to może z tego? Przez jakiś czas Kraków miał straszny kłopot z Anglikami, którzy przyjeżdżali tam na wieczory kawalerskie i demolowali lokale. Potem za wszystko płacili, ale remont, też jakiś czas zajmuje…

    1. chomikowa

      Zgadzam się z Tobą-niektórym ludziom na wakacjach rozum odbiera…
      pamiętam,że Kraków jakiś czas temu był lekko zdemolowany przez kolegów z wysp. Czyli w sumie gdzie się nie ruszą,tam sieją spustoszenie ;)


      1. To może dobrze, że wynoszą się z Europy, nie będą już więcej pustoszyć? W każdym razie będzie im trudniej :-)

        1. chomikowa

          Hahahaha. Hegemon zawsze znajdzie plusy w każdej sytuacji :)


  7. Kiedyś byłam w Bułgarii. Tam na plaży pokotem rano w garniturach widziało się Polaków. Zatem pijani każdej nacji tak potrafią się zachowywać.
    Serdeczności zasyłam.

    1. chomikowa

      W Bułgarii dużo można zobaczyć… to tani kierunek na zabawę i alkohol,więc tam wszystkie narodowości leżą na ulicach i na plaży.
      Pozdrawiam również!


  8. Brexit podobno obecnie wyzwala w Angolach nieprzyjemne zachowania wobec obcokrajowców. Ja tam ich za dobrze nie znam, ale po tym jak moja córka miała chłopaka Anglika, to jednak nie mam o nich najlepszego zdania, choć oczywiście staram się nie uogólniać, może to po prostu ona miała pecha do snoba nad snobami. :) ;)

    1. chomikowa

      Ja też nie uogólniam,ale może jednak dobrze,ze Jajo miało tego chłopaka a nie ma go nadal ;)

Komentowanie jest wyłączone