52 komentarzy

  1. ~tati

    jak ja to uwielbiam…jest impreza,fajny klimat i te pieprzone smsy…nie ma nic bardziej wkurwiającego – idź człowieku – zadzwoń – wyjaśnij – wróć – i nie psuj innym imprezy :D

    1. chomikowa

      Prawda???? czy tego naprawdę się nie widzi, że to jest po prostu NIEKULTURALNE?

      1. ~tati

        a słyszałąś o tym,że z kim spędzasz Sylwestra to z nim spędzisz cały rok ? :D :D :D to tak na pocieszenie,a za rok mi powiesz czy to prawda,bo cholercia u mnie się to sprawdza ale w takim razie to będzie bojowy rok ;)

        1. chomikowa

          Co roku spędzam z kimś innym i… raczej mi się to nie sprawdza ;) Ufff.

          1. ~tati

            i przez cały boży rok nie ma ich w Twoim życiu??? no szczęściara :D

            1. chomikowa

              Sylwestra spędza się raczej z najbliższymi, więc szanse, ze w ogóle się ich nie spotka nie są duże ;) To znaczy takie są moje sylwestra- zawsze z dobrymi znajomymi i takimi pozostają.

              1. ~tati

                wiem wiem Chomikowa ale zawsze trafi się jakiś Poliglota :D

                1. chomikowa

                  W takim razie jakie to szczęście, że jednak Sylwestra spędzałam do tej pory tylko w gronie najbliższych :D


  2. Witam Chomiczku po dłuższej nieobecności (mojej)
    Pewni moi znajomi przed zorganizowaniem jakiejś imprezy dali warunek że można przyjść tylko bez telefonu. I okazało się że niektórzy nie umieją obyć się bez telefonu i wolą zrezygnować z imprezy. Za to obecni bawili się wyśmienicie.
    Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w NowymRoku

    1. chomikowa

      MUSZKA! :) :) :)
      Oj, mnie samej bez telefonu byłoby ciężko, ale znam jakieś granice. A już na pewno w towarzystwie.
      Wzajemnie Muszko! :)


  3. Ten Poliglota taki nieogarnięty, ale sprawdza się, jako główny bohater wpisu. Może potraktuj, go jako postać literacką? Jak ktoś mnie wkurza, to przełączam się wtedy w tryb „blogera”, który obserwuje i stara się to potem opisać. Cała złość przechodzi, jest nawet zabawnie, a wszystkie opisy trudnych przejść miały zadziwiająco wiele czytelników :-)
    P.S. Dwóch godzin sms-owania na imprezie bym nie zdzierżył, zareagowałbym. Czasami krótkie spięcie jest lepsze do długiego cierpienia :-)

    1. chomikowa

      :D :D :D Postać literacka :D Tak, to jest właśnie to :D Wiele razy jak już miałam dośc bycia w jakiejś scenie, to robiłam jak Ty i czułam, że musi być z tego dobry wpis :)
      P.S Naiwnie liczyłam, że sam na to wpadnie…


      1. To są zalety blogowania. Ktoś próbuje być dla ciebie niemiły, obrażać, a ty cała uchachana mówisz: „chwileczkę, chwileczkę, czy możesz powtórzyć ostatnią obelgę, bardzo się moim czytelnikom spodoba”
        P.S. Nigdy nie licz, że ktoś się sam czegoś domyśli, nigdy! Prosty, jasny komunikat. Druga strona się obrazi, ale tylko na chwilę, a ty nie masz straconej imprezy.

        1. chomikowa

          Tak,zdecydowanie są to zalety. Hegemonie, jak ktoś chce być niemiły,to temat będzie drążyć… a ja nie lubię się użerać…


  4. Mogę mogę mogę ?? Proszę …. Nie wiem czy mi pozwolisz ale i tak to napiszę FACECI TO DEBILE Nie wszyscy oczywiście…. No i cofam moje życzenia noworoczne dla Ciebie – złożę Ci jeszcze raz – Życzę Ci Abyś trafiła na swojej drodze na takie go właśnie faceta – NIEDEBILA .

    1. chomikowa

      O! Widzisz. Takie życzenia są jak najbardziej trafione. Może być ciężko,ale w końcu to życzenia więc czmu takie najtrudniejsze miałoby się nie spełnić ;)

  5. ~SokoleOko

    Dzięki Chomikowa,
    właśnie dostrzegłem niebagatelny plus własnej pierdołowatości w kontaktach damsko-męskich :)
    Jakbym miał równie łatwo jak poliglota, to pewnie też jeździłbym po świecie, szukał wrażeń, zmieniał kobiety jak rękawiczki…
    Może i brzmi kusząco, ale na razie podziękuję :)

    1. chomikowa

      Jakbyś miał równie łatwo,to w końcu trafiłbyś na jakąś Chomikową, która objechałaby Cię na blogu… ;) Oby tylko… ;)

      1. ~SokoleOko

        Chomikowa to nawet w obecnej sytuacji…
        może i na blogu nie opisała, ale w gębę dać chciała :P

  6. ~Phoenix(L)k

    Miesiąc to za krótko, kilka lat to za długo… ile czasu Twoim zdaniem trzeba, aby uznać, iż ktoś jest prawdziwą miłością??

    1. chomikowa

      Kiedy powiedziałam, ze kilka lat to za długo,aby uznać, że ktoś jest miłością życia?

      1. ~Phoenix(L)k

        gdzieś w komentarzach (a i w jakimś tekście chyba też) był temat, że znajomość ciągnie się od kilku lat i wypadałoby pójść w którąś stronę…

        1. chomikowa

          No oczywiście. Po kilku latach człowiek powinien wiedzieć, czy chce z kimś spędzić resztę życia (czyli jest się z tzw. „miłością życia”) czy nie.

    2. ~tati

      nie liczy się czas,tylko siła uczucia…a facet dupi o miłości swojego życia,a chce „wyrwać” Chomikową ??? nosz kurwa,błagam…to on tak chyba kocha wszystkie chętne kobiety,które do seksu potrzebują dwóch magicznych słów,bo w tym wypadku innego wytłumaczenia nie znajduję…

      1. chomikowa

        Tati, wyszłabyś za mąz za faceta, z którym jesteś miesiąc? Miłość wielka, cudowna, seks niemiłosierny itp. Ale to tylko miesiąc… Wyszłabyś?
        A co do gościa, to faktycznie- chciał chyba wyrwać i zaliczyć… Innej możliwości kurczę nie widzę…

        1. ~tati

          a czy to od razu trzeba wychodzić za mąż??? ;>

          1. chomikowa

            z miłością życia, jak nie? No chyba że się jest przeciwnikiem ślubów…

            1. ~tati

              ano nie Chomikowa ale przeciwniczką ślubów nie jestem ale twierdzę,że ludzie bez ślubu bardziej się sznują i bardziej dbają o swoją miłość – wynik doświadczenia i obserwacji ;)

              1. chomikowa

                nie wiem jak bardzo musiałoby mnie „zamroczyć”, żebym po miesiącu wiedziała, że ktoś jest miłością mojego życia… Ale nawet, jakbym się mocno zakochała, to na pewno nawet bym nie zerknęła na innego :/ nie wspominając o flirtowaniu itd :P Szlag by to.

                1. ~tati

                  no bez przesady,może se jeszcze oczy wydłubiesz ? ;> to,że się jest na diecie,nie znaczy że nie można popatrzeć w jadłospis :D

                  1. chomikowa

                    hahaha. Jak mnie zamroczy, to już nic nie widzę poza głównym daniem. Taką mam wadę :P

                    1. ~tati

                      no i super :) ale jak przejdzie TA pierwsza faza zamroczenia,to chyba „rzucisz” okiem na jakieś ciasteczko :D ;)

                    2. chomikowa

                      na ciasteczko powiadasz? :D ale tylko z dodatkową polewą i bitą śmietaną :D

                    3. ~tati

                      czyli polewasz ciasteczko np. polewą czekoladową,zlizujesz a potem ubijasz śmietanę? :D

                    4. chomikowa

                      Hahaha. Ty żarłoku, Ty świntuszku!
                      Tak,właśnie tak ;)

                    5. ~Phoenix(L)k

                      Ferrero Rocher w polewie czekoladowej…

                    6. chomikowa

                      Z takim Ferrero Rocher to ja bym związek stworzyła… (rozmarzona Chomikowa)

  7. ~x

    Tyś też winna, w kilku przypadkach tutaj, mogłaś inaczej, a tu wygwizdać….i widać masz też coś nie tak z głową i nie tylko, że jak to lubicie wiesza psy po facetach, a w sobie, w kobitach złego, winy nie widzicie?!A wiele razy to one są powodem negatywów!To nawet mówią te pojedyńcze normalne wartościowe kobiety!Bo tak to w większości i kobity są …..wiele razy gorsze od facetów pod iloma względami?!Może tutaj to przyciąganie, on rypnięty, Ty też, zastanów się czasem, nad sobą!Widać mało co przeżyłaś jesteś
    cykorką prymitywną jadowitą i masz
    puchatkowy móżdżek i nie tylko ….litości.

    1. chomikowa

      Ooo,ile miłych słów :) Pozdrawiam i więcej spokoju wewnętrznego życzę :)

  8. ~arte

    hahahaha no tak wielka miłość ……..skąd Ty bierzesz takich ludzi??????!!!!
    hahahaha


  9. Chomikowo! Sprawa jest prosta: mężczyźni ponoć mają problem z rozpoznawaniem i nazywaniem uczuć. Na moje oko Poliglota nieświadomie Cię kocha miłością wierną i rzewną, ale ni rusz „nie umi” tego .. hmmm .. zwerbalizować :)))))))

    A serio – serio, to nieraz w życiu mem miałam „wielbicieli” o podobnym temperamencie i ni cholery nie wiedziałam, czy on tak dla jaj, czy na poważnie ;)

    Dołączam się do życzeń powyżej w sprawie ogarniętych panów ;)

    1. chomikowa

      nieświadomie kocha :D :D :D To dołóżmy to życzeń jeszcze tak: żeby kochał świadomie ;)


      1. oraz odpowiedzialnie!!! Koniecznie!!! Wzdłuż, wszerz i na ukos! A nie tak .. scichapęk ukradkiem i zza płota.. :))))

  10. ~Jane Doe

    Ja myślę, że on w tych obcych językach to mówił to co potrafi czyli pewnie coś w stylu: „ile to kosztuje?”, „gdzie jest toaleta?”, „mogę jeszcze papieru toaletowego?”. Zastanawiam się po co Ty się Chomikowa jeszcze zadajesz z tym typkiem? Wiadomo, że nie jest to wymarzony kandydat na Potencjalnego Męża. Nawet na partnera nie jest to żaden kandydat. Tymczasem on wydaje się ukierunkowany na to by nim chociaż na jedna noc zostac. Raczej się nie zmieni więc… po co Ci to?

    1. chomikowa

      Obawiam się, że niestety wiedział więcej, niż tylko „mogę jeszcze papieru toaletowego”… :/
      Kurde, no właśnie mamy wspólnych znajomych, z którymi mamy ciągły kontakt. Spotkanie Poligloty w przyszłości zdaje się być nieuniknione.

      1. ~Jane Doe

        Wiadomo niektórych ludzi nie da się unikać i nie spotykać. Zawsze jednak można ograniczyć taki kontakt do koniecznego minimum…Niestety sama się przekonałam, że niektórzy faceci bycie dla nich miłym odbierają bardzo jednokierunkowo (nawet jak jesteś dokładnie tak samo miła jak dla całej reszty świata i ani ciutkę więcej).

        1. chomikowa

          Właśnie!!!! Boże, jest ktoś, kto mnie rozumie i kto ma tak samo!!!! :*

    1. chomikowa

      Proszę Cię! jakiś jeszcze musiał się ostać!

Komentowanie jest wyłączone