29 komentarzy

  1. ~Domi

    Chomikowa wpis pierwsza klasa :) rozbawiłaś mnie do łez. Oj jak Ty lubisz przygody a one Ciebie ;) uwielbiam takich ludzi:) i jeszcze potrafisz odpowiednio opisać te zdarzenia – poczucie humoru super :):)

    1. chomikowa

      Pośmiać się trzeba a te przygody to tak same… albo z własnej głupoty ;)

      1. ~Domi

        Też tak mam że same albo z własnej głupoty ;) tylko nie wiem czemu akurat mnie lubią tak te przygody ;)
        ale widzę, że Ciebie Chomikowa również ;)

    1. chomikowa

      Dziękuję :P Niedługo czas na prawdziwe napady :P


  2. Chomikowa ty niczym terrorysta wpakowałaś się kobicie do kiosku. A wiesz to stolica, kto wie co sobie pomyślała jak tam weszłaś. Jeszcze by po policje zadzwoniła czy coś.

    1. chomikowa

      Wiem… bo była przerażona… Ale skoro już mam wprawę, to niedługo z bronię będę mogła :P

  3. ~Phoenix(L)k

    Na przyszłość – w w większości przypadków w kiosku okienko jest z przodu… ;p

    Szkoda, żeś mnie powstrzymała przed stworzeniem mapki v. 2.0 ;D

    1. chomikowa

      Ale dla mnie przodem kiosku były te drzwi właśnie :P Jak masz taką pasję, to możesz tworzyć mapki dla turystów ;) Może na tym zarobisz ;)

      1. ~Phoenix(L)k

        tak z ciekawości – czy tylko przypadkiem sparafrazowałaś Osła??:D

        Mapki dla turystów nie zawierałyby wykazu setki najniebezpieczniejszych dla Chomikowej pułapek ukrytych pod miłymi dla oka nazwami „Cukiernia” ;D

  4. ~lukas

    a jak znowu trzasnęła byś tyłkiem to też nie zdążyła byś ?:D

    jeśli tyle jeździsz dobra opcja jest płatna wersja aplikacji „jak dojade” które dokładnie z gpsem przystanki wskazuje ;)

    i swoja drogą chomiczku…telefon HTC czy Sony posiadasz ?

    1. chomikowa

      Tu nie było miejsca na trzaskanie tyłkiem :P
      Mam nadzieję, że z jeżdżeniem to na razie koniec. Ewentualnie jeżdżenie po innym kraju ;) A mam Sony… a czemu pytasz…?

      1. ~lukas

        ah z ciekawości tylko, gdyż fotka naszego pięknego pałacu kultury dokładnie tak wyglądała jak z tego aparatu ;)

  5. ~Jane Doe

    Chomikowa w wielkim mieście:) Można by serial nakręcić z tych przygód:) Na pocieszenie powiem, że ja pewnie w Twoim mieście latałabym dookoła kiosku i szukała okienka a w życiu bym o drzwiach nie pomyślała;)

  6. ~Dziewczyna z Tatuażem

    Uwielbiam Warszawę.
    Kocham! :)

    I to tak bardzo że jestem w stanie przejechać 400 km w jedną stronę by tam pobyć choc godzinkę… :)

    1. chomikowa

      To w sumie w sam raz, żeby skoczyć na imprezkę i wrócić ;)

      1. Dziewczyna z Tatuażem..

        Mniej więcej :D

        Choć ja wolę pstrykać zdjęcia :)
        To miasto ma klimat…

    2. ~Phoenix(L)k

      ale do mnie to na kawę nie wpadniesz…;p

      1. Dziewczyna z Tatuażem..

        Jasne :D Tylko czekaj powiem mężowi „Kochanie bo wiesz umówiłam się na kawę z takim jednym,…” :D

        1. ~Phoenix(L)k

          spoko – mnie się nie spieszy, zaczekam jeszcze z 5 minut…;D trochę poważniej – robiłaś foty w Skaryszaku??

          1. ~Dziewczyna z Tatuażem

            Nie…. a co to?
            Tym razem wybieram się na Most Gdański, na Pragę i jeszcze kilka innych miejsc…

  7. ~takitam

    No to ja mam kilka uwag do Twojego postu:

    1. Hahahaha, fantastyczne masz przygody. Można by z Tobą doktorat jakiś napisać o prawie Murphy’ego.

    2. Nie wiem jak na Twojej wiosce, ale na mojej to przed wejściem do kiosku jest zawsze taki palik gdzie można podwiązać wierzchowca albo krowę. Po tym się rozpoznaję gdzie jest front kiosku ;) .

    3. Zawsze możesz potraktować swoje działanie jako obywatelską lekcję bezpieczeństwa. Może się kobieta nauczy drzwi zamykać i uchroni ją to przed prawdziwym napadem.

    4. Podeszłaś od przodu i kupiłaś bilet czy umknęłaś z miejsca zbrodni jak spłoszona łania :P ?

    1. chomikowa

      I znów po moim makijażu, Takitam. Zacznę Cię obciążać rachunkami za tusze do rzęs :P
      Nie trzeba pisac pracy doktorskiej, aby stwierdzić, że jak ktoś jest zagubiony/roztrzepany to Prawo Murphyego dosięgnie go w najciemniejszym zakątku piwnicy :P
      U mnie na froncie kiosku oprócz palika zawsze można spotkać okolicznych szanownych żuli z odpowiednim napojem odżywczym w ręku, w stolicy oczywiście takowych nie było, więc może to mnie zmyliło ;)
      Wiesz… wiele razy miałam ochotę umknąć… zakryć twarz kapturem czy coś takiego, ale uzmysłowiłam sobie kilka lat temu, że i tak zostanę zawsze i wszędzie rozpoznana i skojarzona z moim wzrostem, więc zaczęłam brać moją głupotę na klatę ;)

      1. ~takitam

        Absolutnie odżegnuję się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za Twój tusz. Mój adwokat twierdzi, że nie masz szans w sądzie :P .

        Z tym wzrostem aż tak źle nie jest. 1,8 nadal pozwala aby w razie potrzeby się wtopić w tłum. Jakbyś miała ze 2 metry – o to byłby problem.

        1. chomikowa

          beznadziejnego masz adwokata! Mój mi podpowiada, że jak mu zapłacę odpowiednią kwotę (co to znaczy odpowiednia…?), to nawet będziesz się smażył jako sprzedawca kosmetyków w drogerii ;)

          1. ~takitam

            No właśnie co to znaczy odpowiednia? Coś mi się wydaje, że Twój adwokat próbuje Cię naciągnąć.

            Poza tym, nie wiem czy wiesz, ale tego typu sprawy są rozpatrywane w sądzie przypisanym do miejsca zamieszkania pozwanego – a to znaczy, że będziesz musiała do mojej wioski dojeżdżać na rozprawy :P . Warty tego tuszu czas poświęcony na dojazdy ;) ?

            1. chomikowa

              Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że musiałabym tyłek przyciągnąć gdzieś w te Twoje okolice, ale ja już wszystko przemyślałam. Po pierwsze nie zapominaj, że bardzo lubię poplątać się po Polsce a po drugie w perspektywie mam podróż z tym PRAWNIKIEM! A jak prawnik, to Rodzicielka będzie zachwycona! ;)

              1. ~Phoenix(L)k

                …czy tylko moja złośliwa wyobraźnia podsunęła w tym momencie scenkę rodzajową z serii „Chomikowa trafia na prawnika będącego zestawem wszystkich jej „ukochanych” cech”, czy może jednak jest nas więcej??:D

Komentowanie jest wyłączone