70 komentarzy

  1. ~Piękny Maryjan

    Historia zupełnie jak scenariusz filmowy, ale czuję pewien niedosyt… gdzie pikantne szczegóły z zakończenia wieczoru :D?

    1. chomikowa

      no właśnie- pikantne szczegóły… :-P :-D
      a ze mnie gadżet erotyczny żaden :-P za stara na to jestem :-D

          1. ~Piękny Maryjan

            Wiesz, zawsze możesz podesłać prywatną wiadomość :>.
            A już tak bardziej na poważnie – Sokole Oko dobrze to podsumował, pomimo tego dobrego wrażenia, to zasada ograniczonego zaufania jest tu wskazana, szczególnie przy krótkiej znajomości, ale o tym pewnie sama dobrze wiesz :).

  2. ~SokoleOko

    :). No proszę, wreszcie się trafił ktoś warty dłuższej wzmianki ;).
    Sprawę na pewno masz przeanalizowaną ze swojej strony na wszystkie sposoby… to może chociaż napiszę coś z męskiego punktu widzenia…
    Facet z dużą ilością cyfr na koncie jest w równie kiepskiej sytuacji jak piękna kobieta.
    Uganiają się z taką pewne siebie osobniki, robią sztuczny tłum… niepewny siebie jegomość – choćby był naprawdę świetnym kandydatem – nawet nie spróbuje podejść i „poderwać”, bo nawet nie wie jak się odezwać :).
    Tak więc Pan Bogaty również jest oblegany przez adoratorki, a takie chomiczki jak Ty boją się podejść.
    I tu jest problem, bo najwięcej pewności siebie mają zazwyczaj… półgłówki. Dla nich świat jest prosty, miejsca na wątpliwości brak :).

    I tu przechodzimy do kłopotu, który słusznie zauważyłaś – o czym z taką lalą gadać, kiedy głębszej myśli w główce brak, zainteresowań niewiele, a sposób na rozwiązanie większości problemów to słodka idiotka i znalezienie bogatego jelenia. A nie z taką się chce spędzić kawał życia…
    Żeby toto chociaż skromne było, pracowite, potrafiło stworzyć dobry dom – ale to raczej rzadko niestety.
    Dlatego też nie dziw się, że nagle jakiś pisarz próbuje połączyć bajki w stylu kopciuszka i księżniczki na ziarnku grochu :). Wbrew pozorom to mógłby być udany mariaż :).

    Swoją drogą – ciekawe w jaki sposób zrobiłaś na nim takie wrażenie, że koniecznie chciał się z Tobą spotkać… To wbrew pozorom istotne, bo facet nie zachowuje się w ten sposób, jeżeli mu nie zależy. A znaliście się podobno dopiero kilka dni.

    Na Czerwonospodniego trzeba jednak uważać – to jest chyba ktoś zawodowo zajmujący się gadaniem, robieniem dobrego wrażenia itp. dlatego początkowo będzie wydawał się lepszy niż w rzeczywistości popierwszorandkowej…
    A… i jeżeli zna się z maczo – uważaj… bardzo…

    1. ~chomikowa

      Masz sporo racji SokoleOko. Trafne są Twoje porównania. Nie pomyślałam tylko o porównaniu do Maczo,bo to przecież może być ten sam typ-kulturą, szarmanckim zachowaniem będzie próbował zrobić z kobiety zabawkę seksualną na jedną lub dwie noce.
      A czemu ja? Śmieszne-bo wysoka i zdawająca się być normalną. To jak taki fetysz-chcę taką z krzywymi nogami lub o specyficznym zapachu :-D :-P

      1. ~SokoleOko

        Ja go nie porównuję do Maczo – myślę raczej o tym, że jeżeli się znają, to tu wchodzi w grę „a mu pokażę i zaciągnę ją do łóżka”.
        Przed typem Maczo się nie obronisz – chyba że od razu wiesz jak traktuje wszystkie kobiety, albo że ma żonę :).

        A skoro fetysz… no cóż :). Z tym się nie wygra :).

        1. ~chomikowa

          Nie,nie znają się :-)
          Właśnie,na tych Maczo trzeba uważać,mieć oczy dookoła głowy i rozum na pełnych obrotach.
          Życie.

          1. ~SokoleOko

            E tam… zaraz wielce uważać :).
            Nie zakochać się zbyt szybko, ot co…
            Ale rozum na pełnych obrotach wskazany, na początku łatwo wszystko spieprzyć na przykład zamawiając colę :>


  3. Faktycznie jak bajkę się ten wpis czytało. I jak w bajce Kopciuszek uciekł o północy ;-) . Akurat ja uważam, że to już nie te czasy, kiedy istniały dwa światy nie do połączenia oraz mezalianse. Nie zawsze osoba, która ma dużo kasy jest nadęta i nie zna życia. Częstokroć taki człowiek też zaczynał od zera. W każdym razie ważne, że miałaś udany wieczór :-) . Pozdrawiam.

    1. ~chomikowa

      Właśnie-najważniejsze,że wieczór udany :-)
      I wiesz…tu nawet nie chodzi o to,że człowiek z kasą jest nadęty,chodzi mi o styl życia-pieniądze dają dużo możliwości,dużo kontaktów,dużo łatwych kobiet. Po prostu łatwiejsze życie,które często doprowadza nawet do depresji…
      A czym taki przeciętny człowiek ma się pochwalić? Podróżą za odkładane co miesiąc pieniądze do Grecji? Miłością do książek? Błagam…

      1. ~SokoleOko

        Czym się pochwalić?
        Inteligencją, wiedzą, przemyśleniami, dobrocią, planami, marzeniami, stabilnością emocjonalną, zrównoważonym budżetem, samodzielnością, zasadami…
        Pieniądze to rzecz, którą raz się ma a raz nie… często kwestia szczęścia.
        A piękne wnętrze zależy od nas samych :).

      2. ~takitam

        Ej no, czy przypadkiem nie masz jakiegoś tyci tyci, malutkiego kompleksu wobec ludzi z kasą (piszę bez złośliwości, a z troską :) ).
        Każdy człowiek czy przeciętny czy bogaty czy biedny może się pochwalić samym sobą. Interesujące w ludziach jest to jacy są a nie ile zer mają na koncie.
        Weekendowe wypady w Alpy na narty nie czynią człowieka bardziej wartościowym niż jazda na rowerze w pobliskim parku. Kolekcjonowanie drogich samochodów nie jest czymś lepszym niż sklejanie papierowych modeli. Liczy się pasja i radość, którą czerpiemy i potrafimy podzielić się z innymi. Liczy się to czy potrafimy dobrze z kimś spędzić czas, dobrze się zrozumieć.

        I jeszcze jedno, patrząc ze swojej, męskiej perspektywy mogę Ci powiedzieć, że status materialny kobiety raczej nie ma dla nas większego znaczenia (choć bycie leniem, nierobem i pasożytem to już inna sprawa – ale akurat żadne z tych określeń do Ciebie nie pasuje ;) ).

        1. ~chomikowa

          Kompleksy…? Czy Ty mi prObujesz zrobić psychologiczne pranie mózgu? ;-) Komopleksy może nie,ale porównując dwa światy mój wypada blado. Popatrz: „jak sport uprawiasz? Nie skysurfing, nie jeździsz na nartach, nie skaczesz na spadochoronie?” Skoczyć to ja mogę do sklepu a nie na spadochronie :-P „Tylko basen…? Ojej…” I jak tu z takim człowiekiem wymienić doświadczenia? Choć nie mówię, że nie ma ludzi z kasą, którzy normalnie do życia podchodzą… Ale ja takich nie spotkałam ;-) Moze nie w tym srodowisku się obracam ;-)

          1. ~Phoenix(L)k

            Hmm… nie wiem, czy to sport… Ale powiedz, że lubisz crash testy aut;p

          2. ~takitam

            Wypada blado bo ze złej strony porównujesz. Sama się degradujesz uważając, że skysurfing, narty, skoki na spadochronie, czy co tam jeszcze jest lepsze niż pływanie (z resztą choć sam nie skaczę na spadochronie, nie przeszkadza mi rozmawiać o tym ze znajomymi którzy mają takie hobby i nie czuję się nie na miejscu podczas takich dyskusji ;) ).

            Powiedziałbym, że różnice finansowe to pikuś. Większym problemem są różnice w wykształceniu czy charakterów.

            Oczywiście jeśli spotykasz człowieka, któremu się wydaje, że kasa czyni go lepszym to jest to zupełnie inna bajka.

            1. ~chomikowa

              No tak,ale ja z takim człowiekiem na narty w Alpy nie wyjadę, na spadochronie skakać nie będę (pomijając mój lęk wysokości :-P ) i nie spędzę każdego weekendu w podróży. Chyba żeby mi to wszystko fundował,ale wolałabym tego uniknąć. Zmusiłabym go do zmiany trybu życia a tego nawet w imię WIELKIEJ miłości nikt nie zniesie ;-)

              1. ~Phoenix(L)k

                Tam od razu skakać – jak będzie chętny do pomocy to Cię wypchnie z tego samolotu;p

              2. ~SokoleOko

                Tak, bo bogaty człowiek nic innego nie robi, tylko skacze ze spadochronem na nartach prosto z promu kosmicznego… lądowanie oczywiście w Alpach :).
                W ogóle taki bogaty człowiek to do kina nie pójdzie, w domu schabowego nie zje, rowerem po okolicy się nie przejedzie (chyba, że to jego własna, prywatna okolica), taniego wina się nie napije, kiełbasy nad ogniskiem sobie nie upiecze…
                Taki bogaty człowiek to w ogóle nie może robić prostych, przyjemnych rzeczy – status społeczny mu nie pozwala :D.

                1. ~chomikowa

                  Tak? Masz takich znajomych bogaczy,którzy żyją tak jak my? Bo ja od każdego kasiastego człowieka,ktorego spotkałam w życiu dowiadywałam się jak wygląda inny tryb życia-raz zje tą kiełbasę,zje drugi raz ale trzeci raz już nie zje.
                  Ja już kiedyś zostałam skasowana za to,że nie stać mnie na coweekendowe podróże i wypady żeglarskie po Morzu Śródziemnym o podróży na Wyspy Kanaryjskie nie wspomnę. Przez 2miesiące był gotów żyć podobnie do mnie,ale ja mu się sama nie dziwię, że w końcu nie zrezygnował z tego żeglowania itp. Tak to wygląda. I oczywiścieg-jest szansa,że się trafi na bogacza,z ktorym mozna to pogodzić,aled ja na takiego jeszcze nie trafiłam :-P

                  1. ~SokoleOko

                    Pewnie, że nie żyją dokładnie jak my…
                    Po coś w końcu te pieniądze się zdobywa :).
                    Ale nie jest to świat aż tak odległy od naszego, a potrzeba kochania i bycia kochanym jest niezależna od statusu społecznego :).
                    Jeżeli zostałaś zdyskwalifikowana z powodu braków finansowych, to należałoby pana zapytać „a gdzie człowieku miałeś oczy jak zaczynałeś się spotykać z gołodupcem?” :).
                    Chyba, że uparcie odmawiałaś przy każdej propozycji, że to on będzie płacił – wtedy rozumiem, że mógł się wkurzyć :).

                    1. ~Phoenix(L)k

                      Wiesz – ja bym Chomiczka o bycie gołodupcem nie podejrzewał… Przynajmniej nie na 1 randce;p

                    2. ~Phoenix(L)k

                      … i dlatego zapraszam od razu na dziesiątą…;p

                  2. ~Maria

                    Wpadam czasami na Twój blog i jestem pod dużym wrażeniem Twojego poczucia humoru, inteligencji i sposobu postrzegania świata, ale ten wpis mnie rozczarował.
                    Nie powinnaś czuć się gorsza tylko dlatego, że żyjesz normalnie, przeciętnie jak lwia część społeczeństwa.
                    Skoro znacie się od kilku dni to facet wie jaki masz status materialny i najwyraźniej zaakceptował to. Zatem jeśli będzie miał ochotę na weekendowe wypady to będzie MUSIAŁ zdawać sobie sprawę z tego, że finanse będą leżały po jego stronie.
                    Piszę z własnego doświadczenia. Nigdy status materialny nie miał dla mnie znaczenia, ale jestem od dłuższego czasu z kimś dużo lepiej sytuawanym niż ja i jeśli na coś mnie nie stać to mówię o tym wprost, zostawiając wybór partnerowi. Chciał spędzić ze mną tydzień na kanarach – zapłacił itp. Ja ze swej strony „funduję” rozrywki na które mnie stać. A niedługo już nie będzie tego problemu, bo latem planujemy ślub a ON nie wyobraża sobie osobnych kont bankowych.
                    Zatem zastanów się – pieniądze są problemem tylko dla kogoś kto ich nie ma.

                    1. chomikowa

                      witam :) Bardzo dziękuję Ci za komentarz :) Kurczę, cieszę się, że udało Ci się troszkę jak Kopciuszkowi ;) Jednak trzeba wierzyć w bajki :) A odnośnie mojej osoby..? Wiesz, wszystko pewnie wynika z kompleksów ciągłego braku pieniędzy… Ale szansę przecież dałam, może troszkę opornie ale dałam ;) Nasza historia nie miała szczęśliwego końca z innych powodów i pewnie gdyby nie to, to próbowalibyśmy stworzyć swoją własną baśń ;)
                      Pozdrawiam ciepło :)

  4. ineczka

    ooo zaintrygował mnie ten typ….najbardziej mnie dziwi, że od razu tak chce Cię wprowadzić w soje życie i chorobę….bo co Tobie do tego tak naprawdę?musi być bardzo pewnym siebie człowiekiem, skoro od razu jedzie z trudnymi tematami do rozmowy…..będę czekać na ciąg dalszy historii :)

    1. ~chomikowa

      Nie wiem czy będzie dalszy ciąg ;-)
      Ale wszystko zdawało się być ciekawe…

  5. ~Phoenix(L)k

    … a po paru tygodniach wiadomość…

    Chomiczku – dostałem informację, że jednak da się mnie wyleczyć… Ale jest jeden problem… Miałabyś może pożyczyć 1000 zł?? Tyle mi właśnie brakuje…

    1. ~chomikowa

      Myślałam,że ja jestem sceptyczna :-P
      Ja kasy nie pożyczam :-P

      1. ~arte

        no proszę Cię, zmiłuj się ……………….buhahahaha

        :)

        1. chomikowa

          Powiem tyle, że przeczuci mnie arte rzadko myli. Tym razem też. Może zacznę zarabiac jako wróżka? :-D Już mam fach!

          1. ~arte

            i pierwszą klientkę – powróż mi ! :DDDD ;P

            1. ~Phoenix(L)k

              …oraz klienta;D Też bym chciał usłyszeć, kiedy wreszcie trafię tą szóstkę w totka;p

              1. ~arte

                :D to akurat ja Ci mogę powiedzieć – zaraz po mnie trafisz w 6tkę :)-

                1. ~chomikowa

                  Arte! Już mamy biznes! Otwieramy obie salon wróżb :-D

                  1. ~Phoenix(L)k

                    … a ja sobie wyciągnę średnią z Waszych wróżb;p


  6. A ja powiem tak- jesteś wystarczająco mądra i rozważna, by wiedzieć, że nie należy przekreślać człowieka z powodu tego kim jest i by kierować się tylko uprzedzeniami. By dyskryminować kogoś, bo jest inny niż reszta twoich znajomych!!
    To tak jakbyś mówiła-nie będę spotykała się z rudymi, bo są fałszywi lub z księgowymi, bo ci z natury są nudni. To samo dotyczy tego bogatego mężczyzny.
    Daj mu szansę. Zobacz kim jest i jaki jest, a nie oceniaj go tylko przez pryzmat jego pełnego konta bankowego, a pustego twojego. Bo to zwyczajnie nieuczciwe.
    To może być zwyczajny dooopek, który tylko będzie chciał zaciągnąć ciebie do łóżka. Tak może być. Temu nie zaprzeczę. Ale czy wśród facetów, którzy na koncie mają tyle samo co ty, takich dooopków nie ma? Czy ci równi tobie, bez grosza przy duszy- zawsze są cudowni i wspaniali, prostolinijni i szczerzy?
    Chomiczku…!!
    Kurcze…pospotykaj się z nim i zobacz jakim jest człowiekiem.
    Co masz do stracenia? Czym ryzykujesz? A może miło spędzisz kilka wieczorów? a może trochę się pośmiejesz? a może będzie fajnie?
    ps. i porzuć tę smętną gadkę, bo taka gadka i takie rozważania są dobre dla starej baby bojącej się spotkać z miłym facetem i trochę zaryzykować( bo jej nie wypada, bo on za ładny, a ona taka szara i zwyczajna, a zresztą gdzie tam panie jej do niego!!. ) – a nie dla mądrej, młodej i ślicznej kobiety, takiej jaką jesteś Ty!!
    ps. i przestań czytać te kretyńskie baśnie o królewiczach i mezaliansach..

    1. chomikowa

      jaka mądra Alicja… :-) Zgadzam się z Tobą we wszystkim. Masz absolutną rację! Próbować trzeba.
      A baśniami to mnie ładowali w przedszkolu i w szkole o i tak mi zostało. chyba musze ich pozwać do sądu na spaczony obraz rzeczywistości ;-)


      1. Fakt, jak się Twój protokół rozmowy czyta, to trochę jak para staruszków, którym z wysokiej półki na głowę książki Kanta i Freuda spadły. Kasa, zamykanie się, ale, może Ty tak lubisz ;) Często przewija się kasa przez Twoje komentarze, może to kwestia tego, że jesteś kobietą :P
        Pozdrawiam :)

        1. ~chomikowa

          A może to kwestia tego, że biegam z pracy do pracy,żeby starczyło do 1-szego i na krotki urlop? Mój wybór,że nie wyjechałam zmywać naczyń za granicę i mój wybór,żeby tak żyć i nie wiem czy zauważyłeś,ale staram się zarobić na siebie. Tylko na siebie. I to mi się jakoś udaje. A jak się zderzam z innym światem,to wszystko jest dla mnie nowością,którą staram się ogarnąć. Nie wiem po co ta złośliwość…


          1. To znaczy, co to jest ten „inny świat” Twoim zdaniem?
            Fakt, z uszczypliwością może trochę przesadziłem, ale nie czepiam się tego jak żyjesz, bo co mi do tego, tym bardziej, że uważam, że żyjesz zupełnie normalnie, z tego co opisujesz.
            Zdziwiło mnie tylko Twoje stwierdzenie:
            > Twoją wadą jest to, że masz zbyt dużo cyferek na koncie bankowym.
            ;)


      2. W Ameryce pewnie by pozwali i niezłe pieniądze na podratowanie domowego budżetu z tego by były :)

  7. ~Pani S.

    Przez kilka lat byłam związana z facetem, który ma sporo zer na koncie. To stare rodzinne pieniądze, które on teraz pomnaża ciężką pracą. Początkowo rzeczywiście miał tendencje do pokazywania portfela, ale po drobnej korekcie naprawdę zrobił się z niego fajny gość. Nie widziałam problemu, choć twardo określiłam zasady finansowe, choćby w sprawie prezentów. Nie chciałam, żeby mi kupował kurteczki za ponad 10 tysięcy złotych, bo czułam się z tym niekomfortowo. Dwa razy odmówiłam przyjęcia drogiego prezentu i więcej nie próbował. Gdyby nie to, że próbował ograniczyć moją świętą wolność, pewnie bylibyśmy razem do dzisiaj. Jak widzisz, nie jest tak źle. :)

    1. ~chomikowa

      Faktycznie nie jest tak źle :-) ale z Ciebie samodzielna i wolna kobieta ;-) facetowi serducho pewnie złamałaś… Bywa ;-)


  8. To ten facet się kasą popisuje, że na niego „babeczki” mają lecieć? Znałem kiedyś kogoś z kasą, ale nawet nie wiedziałem, że jest taki kasiasty, bo ani super samochodu, ani się nie przechwalał, nie licząc tego, co podobno na urlopie robił. Dowiedziałem się kiedyś przez innego kumpla o tym, bo był artykuł w gazecie, czy lista najbogatszych ludzi z tamtego regionu ;) Ale to nie było w Polsce i w tamtych okolicach nie każdemu kasa imponowała.
    >Marzę o podróży dookoła świata
    Myślę, że podróż dookoła świata w dzisiejszych czasach wcale nie jest taka niewyobrażalna. Jak Ty sobie taką „podróż dookoła świata” wyobrażasz? Gdzie zacząć, gdzie skończyć?
    Jedna para moich znajomych pojechała w świat, na chyba rok, czy może dłużej, już nie pamiętam dokładnie ile tego było. Od Kanady do Południowej Ameryki. Inna znajoma przejechała się 2000 km po Południowej Ameryce.
    W sumie, to bilety samolotowe nie są takie drogie, a po drodze też można sobie przyrobić. No, chyba, że chce się luksusu ;) Ale nie zdefiniowałaś Twojego marzenia, w sensie hotelowych gwiazdek ;) Jak się chce zwiedzić świat, to można też z jakąś organizacją charytatywną, na przykład dzieci uczyć. Jedna inna znajoma jest od ponad roku w Nepalu, uczy tam dzieci.
    Niezależnie od tego, że jeszcze Ci trochę czasu zostało, żeby taką podróż zrobić ;)
    Tak mi się tylko skojarzyło ;)
    Pozdrawiam :)


  9. Dobry początek, powoli się poznajecie, nie ma co przyśpieszać. Jesteś cudowną dziewczyną i nie masz się co dołować jego kasą. Wartość jest w tobie, nie w pieniądzach. Kasa jest pomocna, ale szczęścia nie daje. Daj człowiekowi szanse na poznanie go bliżej, a później zobaczysz.

  10. ~takitam

    Moja droga Chomikowa…Ty to masz rozterki :P. Gościu jak trzeba a Ty marudzisz (no chyba, że czegoś nie wiemy, np mały, szczerbaty i do tego stuka mu właśnie 50 ;) ).

    Tak serio, dobrze dla Ciebie, że jesteś ostrożna. Sytuacja jest, można powiedzieć, dość niecodzienna.
    To, że gość ma kasę w sumie nie grzech ;) (no…byłoby tu jakieś światełko ostrzegawcze gdyby już od początku się nią chwalił). Oferty pracy podczas randki są trochę dziwne, podobnie jak wspominanie o chorobie (cholera wie, może po prostu być otwarty, tak jak w sumie mówi, albo próbować wzbudzić litość :P ).

    Z drugiej strony gdyby taki facet szukał po prostu rozrywki to by zajmował się jakimiś tępymi lalami a nie „marnował” kilku godzin na rozmowy. W sumie nic nie ryzykujesz i zawsze możesz dać sobie więcej czasu żeby go sprawdzić. Jeśli chce tylko rozrywki to się sam znudzi, a jeśli szuka znajomości na wyższym poziomie to pewnie wykaże się cierpliwością i zrozumieniem ;) . Musisz tylko sobie i jemu dać szansę.

    Choć w sumie i tak sama to wszystko wiesz bez nas. Kolejna sprawa, z jednej strony piszesz o innych bajkach…ale z drugiej czy nie masz conajmniej cichej nadzieji, że z tej bajki coś sensownego i dobrego się rozwinie :) ?

    1. ~chomikowa

      Prawda? Taka się marudna zrobiłam-tylko szukam dziury w całym ;-) a dziurę łatwo znaleźć. Na moje nieszczęście przeczucia rzadko mnie mylą. A,pewnie-to coś na kształt parasola,który miałby mnie ochronić.
      Takitam-a kto by nie chciał spróbować czegoś z człowiekiem,który zdaje się (podkreślam-zdaje się ;-) ) być normalny. Na oko spełnia wszelkie „wymagania” i miło się spędza czas. Nawet taki chomik by próbował ;-)

  11. ~T

    Jakze inne jest zycie singla kreowane przez media, popkulture a przez ciebie (rzeczywistosc).
    Kazdy problem w samotnosci jest jak gora ktora nie da sie obejsc, zaden wieczor nie jest zakonczony happy endem, a kazda chwila wypelniona tesknota, nawet nie wiadomo tak na prawde za kim.
    Czytalem twojego bloga, pochlonal mnie na dluzsza chwile.
    Najsmutniejsze jednak, ze tak jakbym czytal o sobie.

    Edit.
    Choc patrzac na to z drugiej strony jest swiatelko nadziei, ze sa na tym swiecie kobiety, ktore tez szukaja szczescia.

    Zycze zatem zeby sie udalo znalezc meskie ramie, druga szczoteczke w lazience, aby w telefonie co chwile dzwonil ten sam numer, zycze klutni i godzenia sie, wspolnych problemow i lez ze smiechu przy komediowym filmie…

    1. ~chomikowa

      Nie popadajmy w taką melancholię ;-) Zycie w pojdynke ma tez sporo plusów, tylko trzeba umieć je wykorzystać i czerpać z nich radość :-) A ta milość w końcu się trafi. oze nie spadnie na nas jak grom z jasnego nieba, ale w koncu się trafi.
      Dla Ciebie podobne życzenia i zapraszam częściej:-)


  12. Naprawdę historia jak z filmu, tylko scenariusz napisać… Z jednej strony randki, z drugiej propozycja pracy, rzeczywiście trochę dziwnie, a jeszcze facet ponadprzeciętnie otwarty i na pewno interesujący- chętnie dowiem się co będzie dalej, o ile jeszcze coś będzie ;)

    1. ~chomikowa

      Takie filmy już były ;-)
      A facet raczej dla Ciebie ;-)


  13. Zastanawiam się nad tym facetem. Z jednej strony rzeczywiście wydaje się przyzwyczajony do rzucania na szyje i rozporek, z drugiej – każdego faceta można odzwyczaić. No chyba, że już się uzaleznił. ;)
    Ta druga strona to tez fakt, że zainteresował się własnie tobą Chomiczku – za wysoką na gadżet. Nie napaloną. Może to objaw zwykłej, samczej chęci zdobywania, a może szuka wreszcie poważnej kobiety? Takiej, z którą można stworzyć coś więcej niż jedną nieprzespaną noc? Nie wiem, co o tym myśleć. Czasem nadal chcę wierzyć w bajki, ale tak jak ty – już nie potrafię.
    I bardzo zasmuciło mnie twoje zdanie o braku marzeń, a to dlatego, że bardzo dobrze to rozumiem. Pozdrawiam ciepło.

    1. ~chomikowa

      Tak-faceci lubią zdobywać,choć szybko się zniechęcają… Przecież zaraz będzie następna chętna.
      Z tymi marzeniami,jejku… Uwierzmy może,hm? Może się postarajmy..? Pozdrawiam ciepło!

    1. ~chomikowa

      Ojej,ojej…! Ale trochę cynizmu mogę sobie pozostawić? I nie myśl sobie w takim razie,bo ja Ciebie też będę sprawdzać ;-)

  14. ~Maarta

    Jesteś cudowna wspaniała no przyznam szczerze 2 dni temu znalazłam twojego bloga i powiem ci szczerze ,, uwiodłaś ” mnie swoim poczuciem humoru i podejściem do pewnych spraw, czytam bardzo wiele blogów ale z tych wszystkich które czytałam twój jest najlepszy, mam nadzieje na więcej wpisów. Pozdrawiam i ściskam serdecznie

    1. ~chomikowa

      Dziękuję za tak miłe słowa! Aż się czuje motywacje do bycia :-)
      Zapraszam i pozdrawiam! :-)

  15. ~Maarta

    Ty nie dziękuj kobieto tylko pisz jak najwięcej :) już nie mogę doczekać się kolejnego wpisu zaglądam tu codziennie z nadzieją nowego wpisu.. kto wie może za kilka lat będziesz mega sławna a ja w myślach będę w serduchu mówiła sobie taaak przecież to wspaniały chomiczek, przecież znam całą sytuacje bo od początku czytałam jej bloga oo tego ci życzę z całego serca i czekam na nowe wpisy

    1. chomikowa

      Z tą sławą bym tak nie przesadzała, ale jeśli chodzi o nowy wpis, to mówisz i masz! :-)

Komentowanie jest wyłączone